Elżbieta Czapska z Meyendorffów

Elżbieta_z_Meyendorffów_Hutten_Czapska

Elżbieta Czapska  pozostająca w cieniu wielkości swego męża [Emeryka Hutten- Czapskiego], wydaje się być osobą nie w pełni docenioną przez pamięć numizmatyków. A przecież to właśnie dzięki jej jasnemu i zdecydowanemu stanowisku doszło do otwarcia w 1901 muzeum.

Po przekazaniu w 1903 Muzeum Czapskich miastu, a także po wcieleniu do Muzeum Narodowego wspomagała instytucję swoją troską i finansami. Pięknie mówił o tym Henryk Mańkowski, prezes Towarzystwa Numizmatycznego na walnym zebraniu w 1914 roku, proponując wysłanie „telegramu z wyrazami czci i hołdu do pani hr. Emerykowej Czapskiej. Muzeum im. Czapskich zawdzięcza swoje istnienie jej wspaniałomyślności, ale na tem nie koniec jej zasług. Kto wie, jak ona pomagała mężowi w stworzeniu tych olbrzymich zbiorów, kto wie, ile dziś w podeszłym wieku łoży starań w wydaniu piątego tomu katalogu zbiorów zmarłego męża, kto wie, jak gorliwie i serdecznie interesuje się losami numizmatyki i naszego Towarzystwa, ten przyzna, że wysłanie telegramu jest bodaj czy nie minimum tego, co zrobić nam wypada.”(WNA, 1914, s.117-118)

Dar Elżbiety Czapskiej i obu jej synów Karola i Jerzego, którzy przekazali w 1903 roku funkcjonujące Muzeum gminie miasta Krakowa był darem bezprzykładnym. Miasto otrzymało budynek muzealny (dobudowany do pałacyku pawilon) wraz z całym wyposażeniem i zabytkami pod jedynym warunkiem, „że zbiory te będą nosiły po wieczne czasy nazwę Muzeum imienia hr. Emeryka Hutten-Czapskiego” . Nikt wówczas nie podliczył materialnej wartości darowizna, obejmującej poza 11 tysięczną pierwszej klasy kolekcją numizmatyczną również wspaniałą bibliotekę, zbiór rycin, autografów, odznaczeń, rzemiosła artystycznego, pasów i innych tkanin, militariów (m. in. panoplia zdobiące sale). Równie wielka i niemożliwa do oszacowania była „społeczna” rola darowizny. Sława i ranga kolekcji wpłynęła na prestiż Muzeum Narodowego (wówczas miejskiej instytucji, która przejęła opiekę nad Muzeum Czapskich), przyciągnęła następnych ofiarodawców, którzy pomnażali nie tylko zbiór numizmatyczny ale także hojnie wspierali instytucję. Wielki gest dał wielkie efekty.

Bogumiła Haczewska